Zdrowe przekąski z Biedronki

Postanowiłam napisać post ułatwiający trochę życie osobom, które niekoniecznie odnajdują się w ścisłych dietach i nie ogarniają tematu – co można kupić w lokalnym sklepie (w miarę) zdrowego i przekąsić w przerwie w pracy oraz zrobić z nich posiłek na szybko w domu. Zawsze można sobie z nich coś przygotować w 5 minut.

 

Jednak temat może nieco zmylić, ponieważ to nie będzie post o produktach „fit”, które tak są sygnowane na opakowaniach. Na takie produkty się nie nabieraj. To, że ktoś dosypał płatków owsianych do batonu tym samym „błogosławiąc” go napisem „light”, tudzież „fit” na opakowaniu, to nie znaczy, że składowo ma on coś wspólnego ze zdrowiem. Tym samym chciałabym zwrócić uwagę na ich skład. Dlatego moje propozycje to produkty, które uważam za godne uwagi. Nie widzę jednak sensu opisywania produktów „fit”, w których składzie jest syrop glukozowo-fruktozowy. Wracając do tematu udałam się do niezastąpionej i wszechobecnej Biedronki. Zakupy zrobiłam na totalnym spontanie, ponieważ dość często asortyment się tam zmienia, jeśli chodzi o produkty tematyczne. W pierwszym podejściu była to niedziela wieczór. Chciałam sprawdzić czy coś jeszcze dostanę oprócz suchej bułki. Jak wspominałam, nie miałam żadnej listy zakupów, więc chwyciłam to, co:

  • zazwyczaj kupuję i testowałam na sobie,
  • wpadło mi w oko i mnie zainteresowało,
  • nasyciłoby głód spanikowanej kobiety na zakupach, podczas swojej 10 minutowej przerwy.

 

Natomiast w drugim podejściu zwróciłam uwagę na dwa kolejne. Jeden z nich, który pojawia się od czasu do czasu w Biedronce. Drugi jako alternatywa mleka do kawy i nie tylko.

Zacznę jednak od kabanosów drobiowych, które prawie za każdym razem biorę (do póki mi się nie znudzą). Wiem, wiem produkt przetworzony, ale nie popadajmy w skrajności. Produkty z dobrym składem mogą występować w zdrowym odżywianiu. Przynajmniej tak twierdzą  mądrzy uczeni – polecam przeczytać na blogu Dr Lifestyle, która w propozycjach posiłków wymienia nawet parówki (oczywiście te z dobrym składem). Wszystko zależy, jaki system odżywiania wybierzemy, ponieważ nie istnieje coś takiego jak DIETA CUD która uleczy otyłe społeczeństwo – no oprócz sportu i odrobiny ruchu. Kabanosy Konspol mają bardzo dobry skład z dostępnych na rynku (135 gram mięsa na 100 gram produktu!!! Dalej – sól, przyprawy, osłonka barania KONIEC). Ja bym się czepiała jaka ta sól jest bla bla bla itd., ale myślę, że dla większości to nieistotne. Są świetnym rozwiązaniem w trakcie dnia jako przekąska lub niepełnowartościowy posiłek typu kabanosy i opakowanie pomidorków cherry. Taki posiłek można zjeść nawet w samochodzie. Okazuje się, że da się coś przekąsić w trakcie 10 minutowej przerwy w pracy i nie musi być to Snickers.

 

Kolejnym Must Have to roszponka. Nie wiem czy kogoś tym zaskoczę – chyba nie, ale wyznaję zasadę w prostocie siła! Dla miłośników sałatek wszelkiego rodzaju, a do tego gotowa do zjedzenia czytaj umyta. Oczywiście nie zaraz przy wyjściu ze sklepu, ale w domu dodając kilka dodatków. W smaku jest bardzo delikatna – świetna alternatywa rukoli. Ponadto jest bogata w witaminę A, E, oraz B, żelazo, potas, magnez, fosfor, i wapń. Ma właściwości odkwaszające organizm. Warto po nią sięgać w okresach permanentnego stresu lub niepokoju. Dosyć długo się trzyma w lodówce około 3-5 dni. Najprostsza sałatka na bazie roszponki jaką znam to dodanie tego co mam w lodówce. Ja lubię tworzyć z resztek lub niewykorzystanych produktów – na przykład kilka pokrojonych suszonych pomidorów, oliwki, kawałki mięsa drobiowego z obiadu oraz podprażony słonecznik. Świetny zestaw jako kolacja, drugie śniadanie, do pudełka, czy szybki posiłek kiedy wpadną niespodziewani goście z wizytą. Nie zawsze podaję kawior oraz ostrygi 😉

 

Kolejną propozycją która wpadła mi w oko to sok z brzozy marki Vital fresh. Bez cukru, 100 procent naturalny i nieodtworzony z koncentratu – przynajmniej tak się reklamują. Zazwyczaj jej nie kupuję, ale uważam że warto zwrócić uwagę na tą „wodę zdrowia”. Znajduje ona zastosowanie w medycynie ludowej jako środek łagodzący bóle reumatyczne oraz spowodowane uszkodzeniem nerwu kulszowego. Świeży sok ma właściwości moczopędne, w związku z tym może mieć wpływ na stymulację procesu filtracji w przewodach moczowych. Tym samym można pozbyć się w większości toksyn z organizmu. Uważam, że dobrze się sprawdzi w okresie detoksykacji organizmu. Prostym sposobem będzie przygotowanie smoothie na bazie soku z brzozy, ½ jabłka, kiwi i garści jarmużu. Dlaczego piszę o soku? Jak tym można zaspokoić głód i czy w ogóle się da? Owszem da się, ponieważ uczucie głodu jest często mylone z poczuciem pragnienia. Więc zanim w panice zaczniesz kupować wszystko, co jest pod ręką, zastanów się ile wody wypiłeś do tej pory. Oczywiście może być to woda -najlepiej mineralna. Jednak zaskoczyło mnie, że w Biedronce są dostępne tego typu rzeczy, ponieważ sok z brzozy to taki rarytas za ok. 4-5 zł za 300 ml.

 

Następna w kolejności jest Sałatka z kaszy bulgur oraz hummusu. Ja wybrałam klasyczną wersję – pasta z ciecierzycy i sezamu. Składowo nie ma masakry. Ku mojemu zaskoczeniu pojawiło się nawet tahini. Sałatka w cenie 4-5 zł robi robotę i załatwia problem „nie wiem co zjeść w przerwie w pracy, a nie zabrałam niczego z domu”. Zapewniam, że będzie to o wiele lepszy wybór niż drożdżówki z colą light.

 

 

Teraz czas na danonki, tylko takie dla dorosłych i dzieci bez chemii 🙂 Day Up – przekąski owocowe w poręcznym opakowaniu czyli puree owocowe z płatkami quinoa (2%) i owsianych (1%). Produkt jest pasteryzowany, dlatego nie wymaga chłodzenia. Przekąska w pracy lub jako deser – wystarczy, że dodasz 2-3 łyżki jogurtu naturalnego, pokrojone kiwi, 1-2 łyżeczki wiórków kokosowych i posiekaną kostkę gorzkiej czekolady powyżej 70 procent. Enjoy!

 

Teraz produkt moim zdaniem trochę niedoceniany. Może dlatego, że w ten sposób zapakowane produkty, niczym zupki z proszku, źle się kojarzą. Firma Fitella rozszerzyła swój asortyment o fit gotowce – koktajle owocowo-warzywne. Swoją recepturę oparli na technologii suszenia, dzięki której składniki zachowują swoje wartości odżywcze. Ponadto nie ma tam sztucznych barwników i dodatkowego cukru. Są trzy warianty smakowe i od tego zależy ich skład. Na pewno są to suszone owoce. Jeżeli chodzi o to, co z nich można wyczarować, to proponuję dwa warianty: wersja uboga – zabierasz saszetkę ze sobą i w chwilach kryzysu przy użyciu ok. 200 ml wody i odczekaniu 2-3 minut masz posiłek gotowy. W wersji na bogato polecam wsypać saszetkę do blendera, zalać wodą, dodać garść jarmuży, ½ jabłka i ½ cytryny. Nawet jeśli przypalasz wodę na herbatę, z tym sobie na pewno poradzisz.

 

 

Zupy krem 450 gram różne rodzaje. Mój wybór padł na krem z cukinii i zupę gulaszową. Przeglądałam składy innych smaków, np. dyniowa, pomidorowa i barszcz ukraiński. W składzie oprócz ziemniaków, których staram się unikać, nie widzę nic niepokojącego. Jak na produkt kupny jest całkiem nieźle! Zupa gulaszowa jest z kawałkami mięsa, a nie samego tłuszczu i odpadów. Jednak jakbym miała być hiper poprawna, to musiałabym wspomnieć, że gotowane warzywa mają wyższy wskaźnik Indeksu Glikemicznego. Niektórzy na to zwracają uwagę. Termin przydatności nie jest zbyt długi, ale też nie jednodniowy. Dużą zaletą jest to, że produkt jest bez konserwantów, dlatego najlepiej nie trzymać go zbyt długo w lodówce i zjeść do 2-3 dni od zakupu.

 

Mój faworyt to mąka z orzechów arachidowych firmy Bakal, która raz na jakiś czas trafia na sklepowe półki. Z tego względu w moim koszyku ląduje kilka opakowań. Można z niej zrobić świetne wypieki, zagęścić masę jeżeli jest zbyt rzadka lub jako urozmaicenie – posypka do płatków owsianych, jogurtów lub muesli. Ja ją uwielbiam na surowo, ponieważ są to po prostu zmielone orzechy. Należy jednak pamiętać że nie wszystko na niej wyjdzie (tak samo jest w przypadku mąki kokosowej). Naleśników z tego nie będzie 😉 – to już przerabiałam i moja patelnia też. Zaletą mąki jest to, że wykorzystują ją bezglutenowcy oraz osoby, które żywią się produktami z niskim IG. Polecam ja jako dodatek na zimno, ponieważ wtedy zachowuje więcej wartości odżywczych niż po obróbce cieplnej.

 

 

Napój Sojowy Vitanella bez dodatku cukru. Fajny zamiennik dla osób, które chcą odejść od stosowania mleka, urozmaicić sobie dietę, bądź chcą wyeliminować laktozę. Na rynku są dostępne tego typu napoje, ale większość osób nie zdaje sobie sprawy, że są dosładzane – a szczególnie te smakowe. Temat soi również zostawiam do dyskusji dietetykom, którzy mogą się spierać o to, że soi nie powinno się spożywać. Niestety tak jak kukurydza jest genetycznie zmodyfikowana. W diecie Paleo nawet zabroniona. Generalnie wieje grozą z każdej strony. Nawet piękny zielony brokuł może okazać się trujący, bo pryskany i też nie będzie już fit. Zwariować można z taką dawką informacji, dlatego na spokojnie trzeba sobie uświadamiać pewne rzeczy i przede wszystkim zaczynać zwracać uwagę na to, co się je. Jednak każdy dokonuje swoich wyborów. Ja zawsze będę namawiać do dobrych zmian, ale również do zachowania balansu. Dlatego jeśli ktoś zamieni codzienną wizytę w McDonald’s na sałatkę z przetworzonej soi, uważam to za duży sukces 😉 .

 

 

Tym wpisem chciałam przestrzec przed nabieraniem się na produkty „fit”. Jednocześnie zaproponować swoich „wybrańców”. Oczywiście produktów mogłoby znaleźć się więcej. Jednak lista i tak jest dłuższa niż zakładałam. Podsumowując, produkty które mają krótki skład będą lepsze od tych z litaniami na końcu. Najlepiej polegać na sobie i czytać etykiety. Szczególnie, że nie wszystkie produkty przetworzone, nadają się od razu do kosza, a mogą ułatwić życie i pomóc w zmianie nawyków żywieniowych.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twój komentarz:

Twoje imię: