12.06.2020 KRK to miasto jest nasze

Gdy przyjdzie ochota. Wychodzę samotnie. Wychodzę do miejsca dobrze mi znanego. Twarze z Instagrama pytają jak spędzam weekend. Siedzę tu i i myślę. Dlaczego właśnie tutaj? Dokąd płyną chmury? A ja właśnie chce, nacieszyć się tym miejscem. Nigdy więcej tak nie będzie jak teraz. Chłonę każdy moment, bon nigdy nie będzie tak jak teraz. Tak pusto  i przejrzyście. Siedzę tu i patrzę, kiedy wejdzie słońce. Miasto moje napełni się po brzegi. Postaram się zachować ten moment w głowie.  Kiedy wstają chmury. Tak bardzo samotnie. Miasto się budzi.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twój komentarz:

Twoje imię: