ciasto

Najlepsze Browni Fasolowe by Sitkowska

Kochani, po kilku miesiącach testów na ludziach 😀 mogę przyznać, że moje Browni Fasolowe robi robotę! Byłam tego pewna, ale wolałam to sprawdzić.

Cieszy się ono tak dużą popularnością jak moje Chilli Con Carne. W przepisach, które przeglądam na ciasta „FIT” często jest mąka, cukier, miód lub tony daktyli… Potem taka Krysia się martwi, że nie chudnie jak wcina ciasto „FIT”, czy batony Lewandowskiej naszpikowane daktylami. Osobiście na te owoce jestem obrażona, ponieważ kiedyś zepsuły moją formę – okres „ładowania” – na zawody. Ja stawiam, jak zwykle, na prostotę, szybkość w przygotowaniu posiłków i brak dodatkowych kalorii 🙂 .

Przepis sprawdzony! Udało mi się nim „przemówić” do Norwegów, tym samym zyskać szacunek, a niejednego podopiecznego zdrowo „oszukać” 😉 .

Jeśli chodzi o kaloryczność, to wersja basic (bez polewy) wyjdzie ok. 340-360 kcal – przy użyciu mleka kokosowego z puszki. Na porcję: ok. 40-50 kcal (podzieliłam na 8 kawałków).

W wersjach z daktylami, jak w przepisach które wyszukałam – do ciasta dodaje się ok. 10 daktyli, czyli plus 80 gram tego cuda, waży kalorycznie 235 kcal. Całe ciasto 570-580 kcal. Jedna porcja: 70-75 kcal.

Najlepsze Browni Fasolowe by Sitkowska (bez daktyli!), czyli jak zmniejszyć kaloryczność „FIT” wypieków?
4 wersje przepisu dla każdego.

Wersja BASIC:
– 2 puszki fasoli czerwonej – odcedzona
– 1 duże jajo typu Happy 😀
– 1 i 1/2 łyżki śmietanki kokosowej/jogurtu greckiego/
– 1/2 szklanki mleka kokosowego lub 1 płaska łyżka oleju kokosowego nierafinowanego
– 1 łyżka kokao lub korabu
– łyżeczka proszku do pieczenia i sody
– trochę ciepłej wody – opcjonalnie

Można zagęścić 1 łyżką mąki jaglanej lub kokosowej (opcjonalnie).

Wersja SPORT (świetna po treningu!):
Do basic dodać:
– 60 gram ulubionej odżywki – u mnie Prozis
– 1 dojrzały banan

Wersja ŚNIADANIE BT:
Do basic dodać:
– 1 łyżkę masła orzechowego bez soli i cukru lub garść ulubionych orzechów
– nie dodaje się mąki

Wersja KIDS:
Do basic dodać:
– garść żurawiny suszonej (dzieciom wydaje się że to żelki 😉 )
– 1 dojrzały banan

Polewa:
– 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady 70%
– 1 łyżeczka oleju kokosowego lub masła klarowanego, np. Palce lizać!

Wykonanie:
Odcedzamy 2 puszki fasoli. Do blendera dodajemy fasolę, jajko, kakao, śmietankę, proszek do pieczenia – blendujemy. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni. Miksujemy wszystko i wlewamy na formę jak na tartę. Pieczemy ok. 20-30 minut. W tym czasie przygotowujemy polewę. Roztapiamy czekoladę z olejem/masłem. Po upieczeniu, wyjmujemy ciasto z piekarnika, polewamy wierzch i zostawiamy do ostygnięcia. Można posypać pokrojonymi orzechami.


Proponuję podawać z dżemem Łowicz Czarny Bez lub Rokitnik 100%.

SMACZNEGO!!! 🙂

Ciasto świąteczne bez grama mąki

W grudniu, jeszcze przed Świętami, organizowałam Fit Warsztaty pieczenia pierniczków z moimi podopiecznymi oraz bliskimi znajomymi. Na tę okazję zaplanowałam premierę ciasta świątecznego bez grama mąki 🙂 . Przepis powstał przy współpracy z moją podopieczną Justynką, która jest odpowiedzialna również za jego piękne wykonanie. W przeciągu roku przepis został udoskonalony, a gramatura została dopracowana do perfekcji. Po oficjalnej degustacji ciasta wszyscy moi goście stwierdzili, że jest pyszne, lekkie i nie zapycha jak tradycyjne ciasto. Trudno było im uwierzyć, że jest bez mąki. Głównymi składnikami są pomarańcze i czekolada czyli dwa składniki, które mi osobiście kojarzą się ze Świętami Bożego Narodzenia – no może oprócz mandarynek jeszcze 😉 . Niestety ciasto nie miało oficjalnej nazwy, więc przy okazji pieczenia pierniczków na moich Fit Warsztatach, każdy podał swoją propozycję i zorganizowaliśmy konkurs. Padło kilka ciekawych propozycji, które potem wrzuciłam na swój fanpage na Facebooku:

  1. Czarna pomarańcza.
  2. Pomarańczowa świąteczna noc.
  3. Pomarańczowy powiew subtelności.
  4. Orange Miracle.
  5. Pomarańczowa rozkosz.
  6. Orange Express.


Po komentarzach pod postem można było zauważyć, że szanse były wyrównane pomiędzy propozycją 5 i 6. W związku z tym ostateczny wybór pozostawiłam sobie 🙂 . Zdecydowałam się na Orange Express, ponieważ ciasto znika błyskawicznie ze stołu, choć robi się je długo przez czasochłonny proces przygotowania pomarańczy. Skojarzyło mi się to z Orient Expressem, którego podróż trwa dłużej niż zwykłych połączeń kolejowych. Po wybraniu odpowiedniej nazwy uważam, że nadeszła pora na ujawnienie tajemnych składników 😉 .

Składniki:
3 pomarańcze,
6 jajek,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
pół łyżeczki sody oczyszczonej,
200 g zmielonych migdałów,
85 g ksylitolu,
50 g kakao.

Wykonanie:
2 pomarańcze nakłuwamy widelcem i zalewamy wodą w garnku, następnie gotujemy przez 2 godziny, po czym studzimy. Najlepiej ugotować je dzień wcześniej. Miksujemy ugotowane pomarańcze tak, żeby kawałeczki skórki były widoczne. Dodajemy pozostałe składniki i chwilę ubijamy. Pozostałą pomarańczę kroimy na cienkie plastry i wkładamy do garnka, następnie zalewamy jedną trzecią szklanki wody i jedną trzecią szklanki ksylitolu. Gotujemy przez 15 minut. Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia, na spodzie układamy plastry pomarańczy, wylewamy na to ciasto i pieczemy 45-60 minut w temperaturze 180 stopni.

SMACZNEGO!

Visit Us On FacebookVisit Us On YoutubeVisit Us On Twitter